piątek, 10 sierpnia 2012

Kapeluszy nastał czas


Kapelusze noszono już w Starożytnym Rzymie i Grecji. I choć w ciągu wieków, podobnie jak reszta stroju, zmieniały formę, materiał, z którego były wykonywane i przybrania, zawsze służyły urodzie. Bywały także oznaką władzy i godności. Ciężko więc dziś uwierzyć, że kapelusz, który stał się najbardziej ozdobną częścią stroju, początkowo był tylko praktyczną osłoną dla głowy. 


Mimo, że jeszcze w latach 40-tych ubiegłego wieku pokazanie się na ulicy bez kapelusza było nie do pomyślenia, w ostatnich latach popularność tego oryginalnego typu nakrycia głowy wyraźnie zmalała. Mężczyźni zrezygnowali z kapeluszy na rzeczy czapek z daszkiem czy kaszkietów, co według nas było dużym błędem. Na szczęście dziś kapelusze triumfalnie wracają do łask. Póki co w zakresie mody młodej generacji, gdzie dopełniają styl niedbałej elegancji i swobody i dodają zawadiackiego charakteru.

W kolekcjach wszystkich dużych producentów znajdziemy całe mnóstwo kapeluszy - materiałowych i słomkowych. Dostępne są również meloniki, bądź też panamskie kapelusze, znane z filmu „Milczenie owiec“, w którym to Hannibal Lecter nosił taki kapelusz na głowie. Natomiast osobom, które wciąż nie mogą przekonać się do kapeluszy, podpowiadamy, że mają one kilka bezsprzecznych zalet. Nie tylko są bardzo modne, odpowiednio dobrane, pozwalają wyróżnić się z tłumu na ulicy i w klubie, a także stwarzają złudzenie optyczne, powodujące, że zakładający kapelusz wydaje się wyższy niż w rzeczywistości. 

H&M

Pull&Bear

Pull&Bear

River Island



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Ukaże się po moderacji ;)