wtorek, 16 sierpnia 2011

Short szorty u schyłku lata

























Która nie pokazała jeszcze kolana tego lata, marsz po szorty! W wersji ekonomicznej marsz po nożyczki i obcinamy, co zalega od wieków w szafie. Chociaż lato dogorywa i sierpniowa aura nie dopieszcza nas ciepłym promieniem słońca na licu, nie pozwólmy, aby to stanęło nam na przeszkodzie w noszeniu szortów. Ten letni hicior, którym możemy jeszcze się rozkoszować do połowy września, w tym roku przybrał każdą możliwą postać. Były szorty eleganckie, luźne (np. te od Adidasa), szorty z wysokim stanem i biodrówki, dżinsowe pamiętające świetność Demi Moore i z bawełny, szerokie – do spania i imprezowania na przykład na ulicy Mariackiej w Katowicach. Kolor? Kto by się przejmował. Każdy dopuszczalny – od nieco już nudnawego khaki (który znów straszy jesienią) po różowe, białe, granatowe, czerwone, wściekle niebieskie. Góra – tu może już nie być tak short. Biała koszula, nawet wyciągnięta z szafy faceta dobrze będzie tańczyła i śpiewała z całą resztą. W chórkach za to może zagrać torebka a la Chanel (pikowana, z łańcuszkiem, w b&w krateczkę) lub przynajmniej z wzorem z pokazów reżyserowanych przez Karla Lagerfelda. Zestaw na zakupy, do parku, na randkę, do sadu po papierówki, na imprezę w rozżarzonych miejskich betonach.


fot. M&N Noworyta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Ukaże się po moderacji ;)