środa, 20 lipca 2011

Udane SWAP Party w Silesia City Center






Wielkie wietrzenie szaf zorganizowała w sobotę i niedzielę (16 i 17 lipca) Silesia City Center. Na pierwszym SWAP-ie organizowanym przez Silesię pojawiło się kilkaset kobiet, które ubrania na wymianę przyniosły nie tylko w małych torebkach, ale także w gigantycznych walizkach na kółkach. W sumie wymieniono blisko 2 tys. bluzek, spódnic, spodni, koszulek i butów.





































































To był pierwszy SWAP, czyli bezgotówkowa wymiana ubrań organizowana przez Silesia City Center i organizator już zapowiada – będą kolejne. Przez cały weekend w największym centrum handlowym na Śląsku można było nie tylko obłowić się na wyprzedażach, ale także powymieniać swoje ubrania z szafy na nowe, vintage lub zwyczajnie niezwyczajne. Każda z uczestniczek SWAP Party mogła przynieść po 10 rzeczy do wymiany. Rekordzistki jednak przyjechały na SWAP-a z walizkami i to dwa dni pod rząd.


- Dla wielu uczestniczek jeden dzień zabawy na SWAP-ie to za mało. Wiele kobiet pierwszego dnia przychodziło z 5 rzeczami, a w niedzielę zjawiało się z całym naręczem sukienek, butów i bluzek. Było w czym wybierać. Na wieszakach ustawionych w SWAPshopie na Placu Śląskim zawisły zarówno markowe ciuchy, jak i rarytasy z szafy babci. Można było wyszperać dla siebie zabawny t-shirt i elegancką sukienkę – powiedziała Silesia Style, Dominika Musialik, marketing manager Silesia City Center.


Wymiana ubrań i dodatków podczas SWAPu była bezgotówkowa, obowiązywała zasada coś za coś. Można było przyjść ze spodniami, a wyjść w eleganckiej sukience. Kto nie wiedział jak szukać modowych rarytasów, mógł poradzić się dyżurujących stylistek. Uczestniczki SWAPu chętnie korzystały też z bezpłatnego makijażu, testowały kosmetyki i dobierały wraz z konsultantami najlepsze dla siebie kremy.


Organizator już zapewnia, że ma w planach kolejne SWAP-y. – Weekendowy SWAP zorganizowaliśmy po raz pierwszy, chcieliśmy sprawdzić, czy tego typu formuła i zabawa spodoba się mieszkankom śląska. Teraz wiemy, że są wręcz zakochane w bezgotówkowych wymianach. Wiele pań już się zapowiedziało, że na kolejne SWAP-y przyjedzie nie z walizką, ale wręcz z własną szafą na kółkach! – śmieje się Musialik.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Ukaże się po moderacji ;)