czwartek, 21 października 2010

Młoda. Piękna. Utalentowana.

fot: Hubert Warulik
  
fot: Koray Birand

Silesia Style przedstawia wywiad z młodą zdolną modelką – Patrycją Lorek. Uczestniczyła ona w ponad 50 sesjach zdjęciowych, fotografie z nich można znaleźć w takich magazynach mody jak Vogue.

Jak długo zajmujesz się modelingiem?
Pierwsze kontakt z modelingiem miałam w wieku 13 lat. Wtedy pierwsza sesja zdjęciowa w której brałam udział była pół-profesjonalna, jednak dzięki niej odkryłam że modeling to coś, co chcę robić w życiu.

Co Cię w niej fascynuje?
W modelingu, jak i w całym świecie mody – a zwłaszcza w procesie jego tworzenia – fascynuje mnie jego złożoność, to jaki ma wpływ na cały świat i niesamowita kreatywność ludzi którzy go tworzą. Począwszy od projektantów, fotografów, stylistów i wizażystów do samych pokazów mody.

Wiele osób uważa fotografię mody za niepełnowartościowy rodzaj fotografii. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
Jako osoba która czynnie uczestniczy w procesie jej tworzenia po drugiej stronie obiektywu, mogę powiedzieć że na pewno jest to sztuka. Umiejętność pracy w kolektywie całego zespołu który uczestniczy w sesji jest czymś tak trudnym, że ciężko sobie wyobrazić podobny proces w innej dziedzinie fotografii. Oczywiście, zdjęcia takie planuje się w zupełnie inny sposób niż np. fotografię dokumentalną czy reportaż, jednak uważam że poziom trudności jest identyczny. Chodzi o zupełnie inne płaszczyzny twórcze. W fotografii mody to fotograf z modelką kreują świat, pozwalają się nim zachwycić i zapraszają do środka odbiorcę. Tylko wtedy ubrania – które są najważniejsze na zdjęciu – zaczynają żyć i budzić emocje. To fantastyczne.

Uważasz się za artystkę poprzez zawód jaki wykonujesz?
Uważam że jestem małą częścią ogromnej całości świata mody. Nie uważam się za artystkę – bo artysta to ktoś kto kreuje świat w pojedynkę. Wychodząc z takiego punktu widzenia – fotograf, modelka i cały sztab ludzi odpowiedzialnych za sesję to artyści.

Dużo osób twierdzi że zawód modelki jest łatwy i nie traktują go poważnie. Co o tym sądzisz?
Nigdy jednak nie brali udziału w poważnej sesji zdjęciowej gdzie chwila przerwy jest na wagę złota (śmiech). Na pewnym poziomie modelka ma najwięcej pracy, i to w głównej mierze od jej postawy, mimiki, charakteru i uczuć które jej towarzyszą zależy to, czy fotografie zostaną opublikowane i docenione przez producentów sesji, redakcje oraz oczywiście samych zleceniodawców.

Jakie masz inspiracje wśród fotografów i modelek?
Zdecydowanie Anja Rubik,  Ania Jagodzińska, Zuza Buchwald, Monika "Jac" Jagaciak, Frida Gustavsson. Są fantastyczne. Jeśli chodzi o fotografów to oczywiście Marcin Tyszka – jeden z najlepszych w swoim fachu na świecie.

Jak wg Ciebie ubierają się mieszkańcy Śląska i czy widać dużą różnicę pomiędzy nimi a resztą Polski i świata?
Coraz mniejszą. Na Śląsku ludzie są coraz bardziej przekonani do swojej wyjątkowości jako poszczególne osoby. I to widać na ulicy. Oczywiście, dużo nam jeszcze brakuje do stylu ulic miast takich jak Mediolan czy Londyn, jednak nie wszystko naraz (śmiech)

Gdzie robisz najczęściej zakupy?
Mam kilka ulubionych miejsc w Europie i w Polsce, jednak z racji tego że mieszkam ma Śląsku Silesia City Center jest miejscem gdzie mogę znaleźć rzeczy, z którymi spotykam się w katalogach mody, a które pragnę, muszę i powinnam mieć (śmiech). Poza tym mam kilka ulubionych butików w Warszawie i Poznaniu.

Jak łączysz pracę zawodową ze szkołą i życiem osobistym?
Jest ciężko, zwłaszcza że zbliża się matura. Ale moi rodzice są nad wyraz wyrozumiali i ufają mi, iż zdołam pogodzić wszystko i wyjść na plus.


Czy polecasz ten zawód młodym dziewczynom które myślą o rozwoju kariery w tym kierunku?



Jeśli mają dużo samozaparcia, nie boją się krytyki – która jest bardzo często obecna w tym zawodzie – i posiadają predyspozycje fizyczne. Cała reszta jest kwestią doskonalenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Ukaże się po moderacji ;)