poniedziałek, 25 października 2010

Sportowy luz na zakupach

fot: Radek Grzybowski

Siła mody urban fashion polega na jej kompletnej nieprzewidywalności. Wywodzący się z nurtu hip-hopu uliczny styl ubioru nie da się zamknąć w żadnych ramach, gdyż tworzony jest bezpośrednio przez jego 'nosicieli'. Jednak wpływ urban fashion na cały świat mody jest ogromny. Inspiracje nim znajdziemy w wielu kolekcjach największych światowych projektantów, a wyścig o łaski młodych-gniewnych wobec tradycyjnych kanonów ludzi rozpoczął dom mody Channel w 1991 roku - wplatając w zimową kolekcję dodatki zaczerpnięte z ulic Nowego Jorku czy Brooklynu, a dokładnie charakterystyczną i bogatą w ilość biżuterię. 
Urban fashion cały czas ewoluuje, miesza się z innymi stylami i ubogaca nasze ulice o nowe rozwiązania stylistyczne. Na pasażach handlowych nie jest trudno spotkać młodych ludzi, którzy chętnie eksperymentują z materiałami, kolorami, połączeniami różnych krojów i rodzajów elementów całości. Dlaczego?
Dla wygody.  Nie ma nic bardziej przyjemnego na zakupach niż pełen komfort ich robienia - a to właśnie gwarantuje w tym przypadku sportowy styl urban fashion jaki widzimy u góry. Spodnie dresowe, sportowe buty Nike Air Max, luźny t-shirt, zapinana bluza i kurtka z lekkiego przeciwdeszczowego materiału - kwintesencja luzu i wygody. A na w połączeniu z dodatkami takimi jak czapka typu komin i torba - staje się maksymalnie praktyczna w obliczu kapryśnej jesiennej pogody.

czwartek, 21 października 2010

Młoda. Piękna. Utalentowana.

fot: Hubert Warulik
  
fot: Koray Birand

Silesia Style przedstawia wywiad z młodą zdolną modelką – Patrycją Lorek. Uczestniczyła ona w ponad 50 sesjach zdjęciowych, fotografie z nich można znaleźć w takich magazynach mody jak Vogue.

Jak długo zajmujesz się modelingiem?
Pierwsze kontakt z modelingiem miałam w wieku 13 lat. Wtedy pierwsza sesja zdjęciowa w której brałam udział była pół-profesjonalna, jednak dzięki niej odkryłam że modeling to coś, co chcę robić w życiu.

Co Cię w niej fascynuje?
W modelingu, jak i w całym świecie mody – a zwłaszcza w procesie jego tworzenia – fascynuje mnie jego złożoność, to jaki ma wpływ na cały świat i niesamowita kreatywność ludzi którzy go tworzą. Począwszy od projektantów, fotografów, stylistów i wizażystów do samych pokazów mody.

Wiele osób uważa fotografię mody za niepełnowartościowy rodzaj fotografii. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
Jako osoba która czynnie uczestniczy w procesie jej tworzenia po drugiej stronie obiektywu, mogę powiedzieć że na pewno jest to sztuka. Umiejętność pracy w kolektywie całego zespołu który uczestniczy w sesji jest czymś tak trudnym, że ciężko sobie wyobrazić podobny proces w innej dziedzinie fotografii. Oczywiście, zdjęcia takie planuje się w zupełnie inny sposób niż np. fotografię dokumentalną czy reportaż, jednak uważam że poziom trudności jest identyczny. Chodzi o zupełnie inne płaszczyzny twórcze. W fotografii mody to fotograf z modelką kreują świat, pozwalają się nim zachwycić i zapraszają do środka odbiorcę. Tylko wtedy ubrania – które są najważniejsze na zdjęciu – zaczynają żyć i budzić emocje. To fantastyczne.

Uważasz się za artystkę poprzez zawód jaki wykonujesz?
Uważam że jestem małą częścią ogromnej całości świata mody. Nie uważam się za artystkę – bo artysta to ktoś kto kreuje świat w pojedynkę. Wychodząc z takiego punktu widzenia – fotograf, modelka i cały sztab ludzi odpowiedzialnych za sesję to artyści.

Dużo osób twierdzi że zawód modelki jest łatwy i nie traktują go poważnie. Co o tym sądzisz?
Nigdy jednak nie brali udziału w poważnej sesji zdjęciowej gdzie chwila przerwy jest na wagę złota (śmiech). Na pewnym poziomie modelka ma najwięcej pracy, i to w głównej mierze od jej postawy, mimiki, charakteru i uczuć które jej towarzyszą zależy to, czy fotografie zostaną opublikowane i docenione przez producentów sesji, redakcje oraz oczywiście samych zleceniodawców.

Jakie masz inspiracje wśród fotografów i modelek?
Zdecydowanie Anja Rubik,  Ania Jagodzińska, Zuza Buchwald, Monika "Jac" Jagaciak, Frida Gustavsson. Są fantastyczne. Jeśli chodzi o fotografów to oczywiście Marcin Tyszka – jeden z najlepszych w swoim fachu na świecie.

Jak wg Ciebie ubierają się mieszkańcy Śląska i czy widać dużą różnicę pomiędzy nimi a resztą Polski i świata?
Coraz mniejszą. Na Śląsku ludzie są coraz bardziej przekonani do swojej wyjątkowości jako poszczególne osoby. I to widać na ulicy. Oczywiście, dużo nam jeszcze brakuje do stylu ulic miast takich jak Mediolan czy Londyn, jednak nie wszystko naraz (śmiech)

Gdzie robisz najczęściej zakupy?
Mam kilka ulubionych miejsc w Europie i w Polsce, jednak z racji tego że mieszkam ma Śląsku Silesia City Center jest miejscem gdzie mogę znaleźć rzeczy, z którymi spotykam się w katalogach mody, a które pragnę, muszę i powinnam mieć (śmiech). Poza tym mam kilka ulubionych butików w Warszawie i Poznaniu.

Jak łączysz pracę zawodową ze szkołą i życiem osobistym?
Jest ciężko, zwłaszcza że zbliża się matura. Ale moi rodzice są nad wyraz wyrozumiali i ufają mi, iż zdołam pogodzić wszystko i wyjść na plus.


Czy polecasz ten zawód młodym dziewczynom które myślą o rozwoju kariery w tym kierunku?



Jeśli mają dużo samozaparcia, nie boją się krytyki – która jest bardzo często obecna w tym zawodzie – i posiadają predyspozycje fizyczne. Cała reszta jest kwestią doskonalenia.

piątek, 15 października 2010

Delikatny monumentalizm od Reserved


Po raz kolejny zapraszamy na spacer alejami Silesia City Center. A warto, nawet dla samych witryn które w tym sezonie kuszą nie tylko eksponowanymi kolekcjami, lecz także estetyką. Pisaliśmy już o kilku ciekawych rozwiązaniach, dzisiaj przedstawiamy propozycję salonu polskiej marki Reserved.
Po pierwsze przestrzeń. Zastosowane w tle fotografie zabudowy miejskiej z "żabiej perspektywy" wprowadzają odbiorcę w nowy wymiar wizualnych wrażeń. Elementem konstrukcyjnym witryny są kwiaty - w tym wypadku róże. Połączenie na pierwszą myśl dość "dalekie stylistycznie", jednak już kilka chwil wystarczy, aby stwierdzić że wszystko doskonale się uzupełnia. Nawiązuje to także do samej stylistyki kolekcji, która wyraźnie czerpie wzorce spośród urban fashion, z lekką nutą stylu vintage. Nie wiemy czy taki był zamysł projektantów i visual managerów marki Reserved. Wiemy natomiast, że pokaźnych rozmiarów witryna robi wrażenie monumentalizmu z jednej, i delikatności z drugiej strony.
Gratulujemy!

środa, 13 października 2010

Edyta Górniak i rekordowa liczba pokazów mody w Silesia City Center




Ponad 70 znanych marek odzieżowych i 20 wschodzących projektantów, studentów Wyższej Szkoły Technicznej zaprezentowało się w miniony weekend na pokazach mody na jesień/zimę 2010 zorganizowanych przez katowicką Silesia City Center. Pokazy w Silesia City Center obejrzało w sumie ponad 160 tys. osób. Rozpoczął je koncert Edyty Górniak, która wystąpiła na zamkniętej imprezie „Silesia After Hours”. – To prawdziwy rekord, zarówno pod względem liczby marek na pokazach, jak również gości – cieszy się Marta Drzewiecka, dyrektor ds. marketingu Silesia City Center.

Największy pokaz mody na Śląsku

Ponad 40 modelek i modeli przez trzy dni prezentowało w Katowicach najnowsze trendy w modzie damskiej i męskiej. Wśród zaprezentowanych kolekcji znalazły się m.in. kolekcje Esprit, Reserved, s.Olivier i Mango. W sumie 70 najpopularniejszych dziś w Polsce sklepów. – Przez dwa dni pokazaliśmy kompletny look na nadchodzącą jesień i zimę. Firmy zaprezentowały zarówno ubrania, jak również torby, buty, okulary i bieliznę – mówi Marta Drzewiecka, dyrektor ds. +marketingu Silesia City Center.

Na sobotę i niedzielę przygotowano aż 23 pokazy topowych marek oraz 6 pokazów młodych projektantów, które od piątku do niedzieli obejrzało aż 160 tys. gości katowickiego centrum handlowego. – Specjalnie poprzeplataliśmy pokazy znanych marek z projektami wschodzących gwiazd polskiej mody. Dzięki temu goście odwiedzający Silesia City Center w weekend mieli niepowtarzalną okazję, żeby zobaczyć różne oblicza mody. Tę gotową do ubrania, wprost ze sklepowej półki i tę bardziej awangardową, będącą swoistym dziełem sztuki – mówi Drzewiecka.

Wszystkie zorganizowane pokazy odbywały się na specjalnie przygotowanej, owalnej scenie w samym sercu Silesia City Center. Pokazy prowadzili, znany z serialu „Czas Honoru” - Kuba Wesołowski i aktorka Katarzyna Zielińska, prowadząca program „Kocham Cię, Polsko!” – Przy tego typu projektach szalenie ważna jest oprawa, scena, światło, muzyka i prowadzący. W ten weekend wszystko było na światowym poziomie – mówi Drzewiecka.

Zaczęli od Edyty Górniak

Światowy poziom pokazów mody zapewniła także Edyta Górniak, która ropoczęła weekend z modą w Silesia City Center. Zamknięty koncert gwiazdy na imprezie „Silesia After Hours” obejrzało ponad 500 starannie wybranych gości. Podczas tego samego wydarzenia zaprezentowały się także najbardziej luksusowe marki, w tym. Deni Cler Milano, VJC Versace, D&G, Armani Jeans i Marc Cain. – Klienci Silesia City Center przez cały weekend mogli spotkać się modą w każdej jej odsłonie. Począwszy od luksusowych kolekcji, znanych domów mody, po ubrania na każdą kieszeń, ze znanych sieciowych sklepów – mówi Drzewiecka.

Na pewno w niczym projektów dostępnych w „sieciówkach” nie przypominały ubrania zaprezentowane w sobotę i niedzielę przez studentów Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. W sumie na wybiegu pojawiło się ponad 40 projektów, stworzonych przez 20 studentów pierwszego roku projektowania ubioru WST. Każdy z 6 pokazów miał swój motyw przewodni – spotkanie z historią, obiekt artystyczny, premiere vision, metamorfoza i impresja na temat ubiorów minionej epoki. Na wybiegu pojawiły się, więc wariacje na temat wiktoriańskich sukien, a także ubrania – kolaże, powstałe z kawałków starych ubrań.

- Studenci WST zaprezentowali bardzo awangardowe i świeże kolekcje. To coś, czego nie znajdziemy na sklepowej półce, ale możemy z tego czerpać inspirację. I właśnie o inspirację, chodzi w pokazach organizowanych, co roku w Silesia City Center – podsumowuje Drzewiecka.




poniedziałek, 4 października 2010

Indywidualizm pod ręką.

fot: Reserved

Najnowsze kolekcje w sklepach cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Jesień która przyszła i raczy nas zmienną pogodą determinuje garderobiane rewolucje. To, iż w tym roku mamy bogaty wybór ubrań nowych kolekcji już wiemy. Jednak co z dodatkami? I najbardziej charakterystycznymi z nich, torebkami?

W sklepach aż roi się od atrakcyjnych modeli, "wyposażonych" w ciekawe formy, tekstury i fasony. Dzisiaj odwiedzamy sklep Reserved w Silesia City Center, i pierwsze co rzuca się w oczy to pomysłowość. Oprócz wersji mini, które pozwalają na wygodne schowanie najpotrzebniejszych akcesoriów typu klucze i telefon, znajdziemy także te bardziej wyszukane, a nawet nawiązania do catwalk-owej stylistyki high fashion. Inspiracje? Nie da się nie zauważyć nawiązania do topowych modeli takich marek jak Prada, Miu Miu czy Mizensy.

Cieszy, że każda kobieta może dobrać swoją torebkę w zależności nie tylko od okazji czy względów praktycznych, lecz np. od nastroju. I tak czerwona torebka z filcowymi kulkami w dwóch kolorach, przywodzi na myśl zabawki dla kota, wygląda lekko groteskowo, lecz daje mnóstwo radości, na pewno nie tylko zwierzakowi ;)
fot: Reserved